fot. Shutterstock

Szacowanie z auta

Dzięki corocznej inwentaryzacji możemy poznać trendy zachodzące w populacjach gatunków łownych. Wyniki stanowią podstawę do przygotowania planu odstrzału, ale przede wszystkim do oszacowania wielkości przyrostu zrealizowanego.

Użytkowanie populacji powinno odbywać się na zasadach zrównoważonego rozwoju, co w uproszczeniu oznacza, że w populacjach ustabilizowanych wielkość odstrzału w danym sezonie łowieckim nie powinna przekraczać przyrostu rocznego populacji. Poza myśliwymi i leśnikami temat ten dla przeciętnego Polaka jest czarną magią. Najczęściej w wyobrażeniu laików koła łowieckie mają nadprzyrodzone umiejętności i liczebność poszczególnych gatunków zwierzyny znają co do sztuki. Zagłębiając się w problematykę, dowiadują się, że szacowanie przyrostu musi jednocześnie uwzględniać proceder kłusownictwa, ofiary drapieżników, w tym bezpańskich psów, ubytki naturalne oraz liczbę osobników, które giną w kolizjach drogowych i kolejowych.

W wypadku populacji saren, ze względu na zasiedlanie zróżnicowanych środowisk przyrodniczych, metody szacowania opierają się na znajomości biologii i behawioru tego gatunku. W łowiskach leśnych najczęściej stosujemy metodę pędzeń próbnych, która jest zalecana przez wielu naukowców jako optymalna dla tego gatunku. Jednak w obwodach polnych nie może ona znaleźć praktycznego zastosowania zarówno ze względów praktycznych, jak i technicznych związanych z jej przeprowadzeniem.

Specyfika takich łowisk sprawia, że zimą sarny tworzą liczne rudle o zróżnicowanej liczebności, bytujące na rozległych obszarach polnych. Odpoczywające lub żerujące na polach sarny dają doskonałą możliwość do przeprowadzenia inwentaryzacji metodą bezpośrednich obserwacji. Kluczem jest wybór reprezentatywnego terenu, który będzie odzwierciedlał warunki środowiskowe danego łowiska. Metoda ta polega na bezpośrednim liczeniu zwierząt podczas objazdu samochodem po wcześniej wyznaczonym transekcie.

W przypadku saren bytujących w środowisku polnym ta metoda z jednej strony wydaje się najdokładniejsza, a z drugiej nie wymaga wysokich nakładów. Objazdu najlepiej dokonać w czasie, kiedy na polach zalega pokrywa śnieżna, bo wówczas zwierzyna jest dobrze widoczna. W szacowaniu powinny uczestniczyć cztery osoby (kierowca, osoba zapisująca wyniki i dwóch obserwatorów).

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Kynologia

Na tropie rogacza

Praktyka łowiecka pokazuje, że odnalezienie kozła może okazać się trudne, jeżeli nawet padnie on w ogniu. Przeszkadza w tym wysoka gęsta roślinność i problem z

Polowanie i myśliwy

Polowanie na Wyspach

Na jednej z brytyjskich farm od 2014 roku działa odpowiednik naszego koła łowieckiego, w którym polują nasi rodacy. Większość stanowią członkowie PZŁ, ale są też

Temat miesiąca

Emocje kontra rozum

W wielu miejscach Europy myśliwy cieszy się szacunkiem. Niestety, w Polsce zostaliśmy „mordercami”, a polowanie z wyszkolonym psem uznawane jest za „znęcanie się nad zwierzętami”.

Temat miesiąca

Zdziczałe obyczaje

Fala krytyki i wyzwisk wylała się na myśliwych, którzy rzekomo mieli wystrzelać wszystkie lochy. Organizacje antyłowieckie kolejny raz wykorzystały nadarzającą się okazję do ataku. Nie

Opowiadanie

Koniec sezonu

Kłopoty zaczęły się już w sklepie „Złota Trąbka”. W ofercie zabrakło amunicji, której używałem od lat. Okazało się, że w moim kalibrze są kule mało