fot. iStock

Szalone jelenie

Rok temu w Norwegii stwierdzono oficjalnie chorobę CWD. Ponieważ jest to choroba układu nerwowego, w większości przypadków u zwierząt obserwuje się zmiany zachowania, takie jak apatia. U łosi stwierdzono jednak nadpobudliwość i nerwowość, a także ślinotok. Wyniki badań naukowych na razie nie potwierdzają obaw, że choroba może stanowić zagrożenie dla ludzi.

Mija już prawie 30 lat od wybuchu epidemii choroby szalonych krów, jak potocznie zwano gąbczastą encefalopatię bydła. Wielu z nas pamięta emocje oraz strach, jaki wzbudzała ta choroba, oraz problemy na rynku wołowiny. Niestety problem powraca i to ze zdwojoną siłą, a problem dotyczy szczególnie nas – myśliwych. Na terenie Europy stwierdzano przewlekłą wyniszczającą chorobę jeleniowatych (CWD).

Jest to choroba prionowa, którą dotąd stwierdzono u łosi, jeleni szlachetnych, reniferów, mulaków, jeleni wirginijskich oraz wapiti, ale nie wyklucza się również występowania choroby u pozostałych gatunków jeleniowatych, w tym sarny i daniela. Na razie oficjalnie potwierdzono ją w Norwegii, ale przypomnę, że afrykański pomór świń do Polski kroczył też przez kilka lat, a miał zdecydowanie dalej niż 1000 kilometrów.

Warto być przygotowanym na wystąpienie tej choroby i poznać nowego wroga. CWD występuje w większości u dorosłych zwierząt. Choroba ma postępujący przebieg i zawsze kończy się śmiercią zarażonego zwierzęcia. Najbardziej stałym i widocznym objawem jest utrata wagi. Ponieważ jest to choroba układu nerwowego, w większości przypadków obserwuje się zmiany zachowania, takie jak oddalanie się od innych zwierząt, apatia, opuszczenie łba i chodzenie w kółko. U łosi CWD objawiało się nadpobudliwością i nerwowością, a także ślinotokiem i obnażaniem zębów.

Pozostaje pytanie: jak choroba rozprzestrzenia się w środowisku? Wszak jelenie, jak powszechnie wiadomo, nie są mięsożerne. Najprawdopodobniej priony przekazywane są przez płyny takie ustrojowe, jak kał, ślina, krew lub mocz oraz przez bezpośredni kontakt. Niebagatelne znaczenie ma też zanieczyszczone odchodami i krwią środowisko – gleba, pożywienie oraz woda. Wszyscy eksperci potwierdzają, że CWD może być aktywne w środowisku przez bardzo długi czas, co zdecydowanie utrudnia zwalczenie choroby.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Temat miesiąca

Pies bez kleszczy

W równym stopniu co ludzie na choroby odkleszczowe są narażone nasze psy. Pewne jest, że psa trzeba zabezpieczyć, najlepiej na kilka sposobów. Warto, bo nawet

Tradycje i zwyczaje

W książęcym raju

Legendarny zawodowy myśliwy i organizator safari w Afryce Eustachy Sapieha junior zaczynał swoją myśliwską przygodę na Kresach Rzeczypospolitej, w rodzinnym majątku Spusza. Tam strzelił pierwszego

Porady praktyczne

Elektroniczna smycz

Naszemu koledze podczas polowania skradziono psa. Złodzieje mieli pecha – zwierzę miało na sobie obrożę z GPS. Właściciel bez trudu odnalazł stodołę, w której przetrzymywany

Tradycje i zwyczaje

Pierwsza strzelba II RP

Oficerowie dwudziestolecia międzywojennego oprócz akademii wojskowych „kończyli” również wyższą uczelnię św. Huberta, która wychowała całe zastępy wytrawnych myśliwych. Najwyższą lokatę wśród kadry oficerskiej zdobył marszałek

Polowanie i myśliwy

Łucznicy na przedmieściach

Populacje dzikich zwierząt stanowią coraz większy problem zarówno wokół dużych aglomeracji, jak i na obszarach chronionych. Łuk staje się doskonałą alternatywą, z której będą musieli