fot. Shutterstock

Szkolenie psa

Konkursy psów myśliwskich wyznaczają poziom oraz styl pracy z naszymi czworonogami. Jeżeli chcemy wziąć w nich udział, musimy odbyć kilkumiesięczny trening, który – bez względu na wynik konkursu – zawsze korzystnie wpływa na rozwój naszego psa.

W marcu tego roku weszła zmiana do ustawy Prawo łowieckie, która zakazuje przeprowadzania konkursów z udziałem żywej zwierzyny. Tym samym w Polsce konkursy dzikarzy nie mają prawa być organizowane. To samo dotyczy norowców. Opiszę, jak do tej pory wyglądały w Polsce konkursy psów myśliwskich, i udowodnię, że nie ucierpiała przy tym żadna zwierzyna.

Regulaminy konkursów psów myśliwskich stworzone są zgodnie z praktyką i etyką łowiecką po to, by sprawdzać psy pod kątem przygotowania do pracy. Innym celem tych imprez – nie mniej ważnym – jest kultywowanie tradycji związanych z prowadzeniem psa w łowisku. Ponadto konkursy niejako samym swym istnieniem narzucają utrzymywanie naszych psów na jak najwyższym poziomie wyszkolenia.

Praca przy dziku

Konkurs dzikarzy można podzielić na trzy części: posłuszeństwo, praca na farbie i praca na dziku. Pierwsza część polega na puszczeniu psa luzem do przeszukiwania terenu i odwołaniu go na polecenie sędziego. Oczywiście „odwołanie” nie ma polegać na dosłownym wołaniu psa, czyli krzyczeniu na cały las, tylko na użyciu do tego gwizdka lub sygnałówki. Już samo to uczy zachowania w łowisku. Na ogół psy biorące udział w konkursach wracają natychmiast na gwizdek i siadają przed przewodnikiem. Świadczy to o wysokim poziomie ich posłuszeństwa.

Tropienie też ma swój rytuał. Przed przystąpieniem do tej pracy pies musi być odłożony, czyli pozostawiony luzem w pozycji warującej w odległości kilku metrów od początku ścieżki. W tym czasie myśliwy – jak podczas prawdziwej pracy na tropie – może podejść do miejsca zestrzału, by dokładnie go obejrzeć. Następnie wyjmuje z torby i rozwija długi skórzany otok, a psu zakłada specjalną tropową obrożę. Powtarzająca się w ten sposób sekwencja staje się rytuałem, dzięki któremu pies dokładnie wie, jakiego rodzaju pracy od niego oczekujemy.

Praca na dziku jest punktem najważniejszym w konkursie dzikarzy. Ocenia się tam szybkość odnalezienia zwierza w miocie, czyli w zagrodzie, i sposób pracy, na który składają się między innymi: odwaga, wytrwałość, szczekliwość, posłuszeństwo, styl.

Każdy taki konkurs jest też jednocześnie treningiem, ponieważ często startują tam psy młode i niedoświadczone. Spotkanie oswojonego dzika w zagrodzie jest więc dla nich bezpieczne. Z kolei przebywające tam dziki przyzwyczajone są do psów i również nigdy nie dają zrobić sobie krzywdy. Ponadto pies myśliwski nie może kąsać dzika, tylko go stanowić, czyli zatrzymywać go w miejscu przez zabieganie mu drogi. Myśliwy musi też w każdej chwili na polecenie sędziego psa odwołać.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

Belgijska piękność

W opinii wielu myśliwych najlepszą firmą produkującą broń w Belgii stworzył August Lebeau. Nie jest to do końca prawda, ponieważ wśród rusznikarzy w Liège było

Kynologia

Siad z aportem

Wśród miłośników kynologii łowieckiej co jakiś czas powraca dyskusja na temat oddawania aportu przez psa w pozycji siedzącej. Część myśliwych uważa, że jest to niepotrzebna

Kynologia

Komu posokowca

Bywa, że po kilku niefortunnych strzałach pechowy nemrod wpada na pomysł, aby kupić sobie posokowca. Liczy, że w razie problemów kilka razy do roku wyciągnie

Porady praktyczne

Szacowanie z auta

Dzięki corocznej inwentaryzacji możemy poznać trendy zachodzące w populacjach gatunków łownych. Wyniki stanowią podstawę do przygotowania planu odstrzału, ale przede wszystkim do oszacowania wielkości przyrostu

Broń

Z czym do kniei

Za broń myśliwską dawniej uważano tylko tę łamaną – ekspres, kiplauf, dryling i kniejówkę. Ta ostatnia jest najbardziej praktyczna i powinni ją wybrać myśliwi, którzy