Szóstak przyszłościowy

Tomasz Pilarz uważa, że najlepsza reklama to reklama szeptana. Zadowoleni klienci sprowadzą następnych. W wieluńskim sklepie znajdą największy wybór broni i optyki, a przy tym zakład rusznikarski i podziemną strzelnicę ze stumetrowymi osiami.

Wszystkie drogi prowadzą do Wielunia. A w każdym razie drogi wszystkich myśliwych i strzelców sportowych. W Polsce istnieje wprawdzie wiele sklepów, gdzie znaleźliby odpowiednią broń i niezbędne akcesoria, ale nikt dotąd nie dał klientom tak szerokiego wyboru. Tomasz Pilarz, właściciel wieluńskiego „Szóstaka”, parafrazując znany cytat, mawia: „Głęboko zasmucają mnie ci, którzy łowiectwo uważają za sprawę życia i śmierci, gdyż w istocie jest to kwestia znacznie większej wagi”. I właśnie pasja to słowo klucz do zrozumienia sukcesu tego niezwykłego sklepu, a właściwie przebogatej łowieckiej galerii handlowej.

Zacznijmy od broni. Co oferuje „Szóstak”? Łatwiej byłoby wymienić marki, których nie dostrzeżemy na ekspozycji! W Warszawie, aby porównać czterotakty: Mausera M03, Sauera 404, Mannlichera SM12 i Sako Bavarian, oraz dwutakty: Blasera R8, Merkla RX Helix i Browninga Marala, trzeba długo krążyć po mieście. W Wieluniu wystarczy przespacerować się po arsenale, gdzie wyeksponowano ponad pół tysiąca jednostek. Powie ktoś, że nie tylko „Szóstak” zgromadził pod jednym dachem broń tych firm. Prawda. Ale tylko w „Szóstaku” zobaczymy dodatkowo jednostki tej klasy co Blaser R 8 Baronesse (sztucer kosztuje „jedyne” 37 tysięcy złotych)!

Nie koniec na tym! „Szóstak” jest przecież dystrybutorem cenionej marki Antonio Zoli, która oferuje solidny sztucer z napinaczem iglicy dostępny w atrakcyjnej cenie (model Taiga). Działa tu także komis, gdzie znajdą coś dla siebie zarówno myśliwi o mniej zasobnych kieszeniach, jak i kolekcjonerzy poszukujący legendarnej broni, jak np. zachwycającego boka na zamkach królewskich Merkla model 303.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Opowiadanie

Moje lisy

Pierwszy lis, jakiego pamiętam, wynosił kury z kurnika. Miałem wtedy pięć, może sześć lat. W zimowy dzień siedzę przy oknie w kuchni i gapię się

Temat miesiąca

Artyści łamią zasady

W najtrudniejszej dziedzinie fotografii, czyli fotografii przyrodniczej, o sukcesie decyduje zbieżność wielu czynników. Ujęcia w studiu można powtórzyć, przyroda nie da nam drugiej szansy. Stąd

Polowanie i myśliwy

W sercu kniei

Myśliwi, którzy mieli szansę z nim polować, zdobywali złotomedalowe oręża. Gdy po powrocie z rykowiska przygotował śniadanie, Grzegorz Russak nie potrafił znaleźć słów uznania. Dla

Broń

Z czym do kniei

Za broń myśliwską dawniej uważano tylko tę łamaną – ekspres, kiplauf, dryling i kniejówkę. Ta ostatnia jest najbardziej praktyczna i powinni ją wybrać myśliwi, którzy

Polowanie i myśliwy

Z kamerą i sztucerem

Myśliwym trzeba się urodzić, ale łowiectwa ktoś musi jednak nauczyć. Rafał Sokulski miał to szczęście i honor, że jego mentorem był Włodzimierz Puchalski. Asystował fotografowi