fot. iStock

Sztucer przetrwania

W sklepach myśliwskich największym zainteresowaniem cieszą się repetiery w cenie nieprzekraczającej trzy tysiące złotych. Wybór w tej klasie jest naprawdę bardzo bogaty i wielu myśliwych ma poważny dylemat, na który się zdecydować.

Minęły czasy, gdy nowo wstępujący rozpoczynał od sprawienia sobie dubeltówki. Dziś pierwszym zakupem jest najczęściej repetier, broń kombinowaną wybierają w zasadzie tylko koneserzy. Najbardziej poszukiwane są sztucery niedrogie, co wcale nie musi znaczyć złej jakości. Mówiąc żartem – broń nie jest może przyjemna dla oka – choć znajdą się wyjątki – ale pozwoli nam przetrwać w kniei.

Oferta sprzedawców imponuje, dlatego nie tylko młodym myśliwym może się przydać kilka wskazówek. Stąd pomysł porównania pięciu sztucerów w wersjach dostępnych do kwoty 3 tys. zł. Niektóre z wymienianych repetierów są także oferowane w droższych odmianach, np. z lepszymi osadami, komorą zamkową i lufą ze stali nierdzewnej czy trwalszym pokryciem antykorozyjnym.

Najlepiej spośród nich oceniam japoński repetier Howa M1500. Jego zamek pracuje kapitalnie, kuta na zimno lufa zapewnia precyzję i wytrzymałość. Spust HACT daje się łatwo ustawić, ale często nie ma takiej potrzeby – fabryka robi to lepiej niż dobrze.

Od wielu lat używam tej broni (zarówno w wersji standardowej, jak i varmintowskiej) i nie mogę powiedzieć o niej złego słowa. Howa jest mało wrażliwa na jakość amunicji, zapewnia dobre parametry skupienia prawie z każdego naboju. Także średni punkt trafień przy zmianie elaboracji nie wędruje tak mocno, jak w innych budżetowych sztucerach. Ostatnio wiele się natrudziłem, by znaleźć nabój kalibru .223 Rem., który bije z Howy ze skupieniem gorszym od 1,5 MOA/100 m (44 mm/100 m). I nie znalazłem, choć sprawdziłem amunicję od kilkunastu producentów, w tym taniutkie Barnauły czy TulAmmo.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

Siedem wspaniałych

Nie ma nabojów złych ani jedynie słusznych. Są jednak takie, które najbardziej pasują do naszych łowisk. Proponuję subiektywny wybór siedmiu, z którymi polowałem najczęściej i

Kynologia

Dawniej psy były lepsze

W każdym kole łowieckim krążą opowieści o niesamowitych psach myśliwskich sprzed lat. Niektóre z tych historyjek są prawdziwe, a inne nieco podrasowane. Postaram się zatem

Porady praktyczne

Przeżyć szarżę

To zdarzyło się naprawdę. Konfrontacja z szarżującym odyńcem, do której doszło w rewirze znajdującym się nieopodal Warki, skończyła się dla myśliwego tragicznie. Mężczyzna wykrwawił się,

Kynologia

Komu posokowca

Bywa, że po kilku niefortunnych strzałach pechowy nemrod wpada na pomysł, aby kupić sobie posokowca. Liczy, że w razie problemów kilka razy do roku wyciągnie

Polowanie i myśliwy

Myśliwi dla gęgawy

W ostatnim roku naszego projektu badawczego poświęconego gęgawom dokonaliśmy sensacyjnych obserwacji, które zmieniają nasz dotychczasowy obraz tego gatunku. Ten pionierski projekt realizowany i finansowany przez