fot. Shutterstock

Tabun nadciąga

Polowanie na gęsi należy do najtrudniejszych i najbardziej wymagających. Rzecz jasna, musi nam sprzyjać aura – w tym akurat wypadku im gorsza, tym dla nas lepiej. Sukcesu jednak nie osiągniemy bez odpowiedniego przygotowania, dobrze dobranej broni i amunicji.

Nad wodą unoszą się zwiewne opary wywołujące nadzieję na eksplozję porannych mgieł, które przykryją stanowiska i zmuszą do obniżenia pułapu wylatujące na żerowiska ptaki. Bucha w końcu światło dnia. Rażącymi promieniami zmywa błyskawicznie opary, rozganiając je we wszystkie strony. Mieni się w powolnym nurcie, wyzłacając wiklinowe witki. Pryska złudna nadzieja na poranną mgłę wytworzoną różnicą temperatur wody, ziemi i mroźnego poranka. I na ten moment jakby czekały gęsi. Słychać potężny szum tysięcy skrzydeł. Jeszcze nie dowierzam, że to one… Szum narasta, zbliża się i pęka w niebie metalicznym gęgorem. Zaraz potem na ścianie krzaków ukazują się niby bezładną chmurą tabuny. W taki poranek, opisany w opowiadaniu z książki „A puszcza taka ogromna”, Maciej Łogin, nasz wieloletni felietonista, polował na gęsi nieopodal Słońska.

Tylko dla wytrwałych

Zachmurzone niebo, spowite mgłami pola lub silny wiatr i padający deszcz, a jeszcze lepiej deszcz ze śniegiem, to idealna aura na tego typu łowy. Przy takiej aurze gęsi – największe z naszych łownych blaszkodziobych – nie tylko niżej latają, ale mają mniejszą możliwość dostrzeżenia nas. A pamiętajmy, że wzrok mają doskonały.

Przy wybieraniu łowiska musimy brać pod uwagę biotop, w jakim bytują gęsi. Pamiętajmy, że na noc ptaki te lubią skryć się na większych zbiornikach wodnych. W ciągu dnia zaś żerują na ścierniskach po kukurydzy i innych zbożach oraz na oziminach. Gdy polujemy w pobliżu noclegowisk, na zasiadkę – zarówno poranną, jak i wieczorną – powinniśmy wybierać stanowiska sąsiadujące ze zbiornikami wodnymi. W dzień na gęsi możemy zapolować, ustawiając na ich żerowiskach różnej wielkości i różnego rodzaju bałwanki. Pamiętajmy, że rozstawienie sztucznych gęsi musi się odbyć jeszcze przed nastaniem świtu. Tak samo jak w przypadku łowów na grzywacze, rozmieszczenie bałwanków ma kapitalne znaczenie. W żerującym stadzie zawsze jest kilku strażników bacznie obserwujących teren. Nie zapominajmy o tym, ustawiając nasze sztuczne stado. Szacuje się, że gęsi żerują w odległości do 15 km od miejsca, w którym nocują, tak więc w każdym łowisku warto wytypować sobie kilka miejsc przelotowych. Chodzi o to, aby w zależności od kierunku wiejącego wiatru mieć odpowiednio dobrane stanowisko.

Inną formą polowania, wymagającą doskonałej techniki, jest podchód żerujących na polach gęsi. Tego typu łowy należą do najtrudniejszych. Jeśli komuś niestraszne jest skradanie się, a nawet czołganie w błocie, to zachęcam do tego typu polowania, bo podejście gęsi na bliski strzał śrutowy to wielki sukces łowiecki.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Temat miesiąca

Zbiorowe blokady

Media nie mogą się doczekać informacji z naszych polowań zbiorowych. Niestety nie interesują ich barwne jesienne zdjęcia uśmiechniętych łowców przy pokocie. Zgodnie z podstawową zasadą

Porady praktyczne

Zbuchtowane łąki

Wielu myśliwych uważa, że szacowanie łąki jest proste. I rzeczywiście tak jest, gdy spotykamy się z uprawami, które nie spełniają żadnych norm. Problem pojawia się,

Tradycje i zwyczaje

Kynolog w sutannie

Powtarzał: „Powiedz mi, jaki jest twój wyżeł, a ja ci powiem, jaki z ciebie myśliwy”. Ksiądz Ludwik Niedbał był niestrudzonym popularyzatorem łowiectwa. Jego książkę „Z

Polowanie i myśliwy

Jawa i sen

Najbarwniejsze łowieckie opowieści dotyczą polowań, których szczęśliwy finał poprzedziły trudy i poświęcenia. Zdarzają się jednak i takie sytuacje, kiedy święty Hubert darzy, a myśliwy żadnym

Tradycje i zwyczaje

Nie ma jak Lwów

Minęły czasy lwowskich łowców: Dzieduszyckich, Wodzickich, Mniszków, Starzeńskich i tylu innych nemrodów, których nazwiska odnajdujemy w archiwalnych rocznikach prasy łowieckiej. Nie ma też rozciągającej się