fot. Bettomsik commons.wikimedia.org

W cieniu Chryszczatej

Z książki Juliana Huty „Ostatni wolny bieszczadzki myśliwy”, która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Glinik, przypominamy opowiadanie wyróżnione I nagrodą w konkursie literackim „Łowca Polskiego” w 1995 roku.

Wracając z Bieszczad, mniej więcej w połowie trasy Zagórz-Komańcza, zrobiłem postój przy szosie i wyszedłszy na niewielkie wzniesienie, podziwiałem góry w zachodzącym słońcu. Była jesień, po rykowisku. Kolorowe liście ulatywały z drzew nawet przy lekkich podmuchach wiatru. Na wprost miałem pasmo górskie, a za nim jeziorka duszatyńskie, w prawo Kotlina Osławy i wijąca się szosa do Komańczy. Z lewej strony widniał masyw Chryszczatej, niedostępnej „twierdzy”, pełnej wszelakiego zwierza, kiedyś ostoi UPA.

Zza pagórka doleciało mnie metaliczne brzęknięcie, jak gdyby dzwonka pasterskiego, ale potem na powrót zapanowała cisza. Postanowiłem jeszcze chwilę posiedzieć, ponieważ pobyt w lesie przypomina o puszczy pierwotnej, pozwala zapomnieć o rzeczywistości, o troskach i niewygodach codziennego życia.

W pewnej chwili coś nakazało mi spojrzeć za siebie. Nie posłyszałem szmeru ani kroków, ale dodatkowy zmysł wysłał ostrzegawczy sygnał… Z myśliwskiej praktyki wiem, że w takich sytuacjach zawsze należy zachować się spokojnie, nie robiąc gwałtownych ruchów, bo jeśli jest to zwierz, na którego poluję, to natychmiast umknie. A jeśli niedźwiedź lub żubr, to z myśliwego mogę się stać zwierzyną. Gdy się powoli odwróciłem, w odległości kilkudziesięciu kroków zobaczyłem siedzącego spokojnie psa, który bacznie mnie obserwował. Wyglądał sympatycznie i nie przejawiał wrogich zamiarów. Oceniłem, że to mieszaniec kundla z ogarem, ale może miał też wśród swoich antenatów foksteriera, gdyż jego kufa porośnięta była dłuższym szorstkim włosem, co znowu świadczyłoby o ostrości.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

O tym będzie cicho

Tłumik, jaki jest, każdy widzi. Problem w tym, że niewielu wie, jak działa. A jeszcze mniej, jak dokonać jego wyboru. Podsuwamy kilka wskazówek. Po raz

Polowanie i myśliwy

Polowanie na Wyspach

Na jednej z brytyjskich farm od 2014 roku działa odpowiednik naszego koła łowieckiego, w którym polują nasi rodacy. Większość stanowią członkowie PZŁ, ale są też

Opowiadanie

Wiosna – ach to ty!

Co to takiego marczak? I gdzie rozbrzmiewa klangor? Jakie inne znaki zwiastują koniec panowania zimy? Przeczytajcie kolejny odcinek przygód Oli i Huberta! Od kilku dni

Opowiadanie

Wrzosy

Na czas narodowej kwarantanny proponujemy naszym czytelnikom prawdziwą ucztę – klasyczne opowiadanie pióra Zygmunta Świętorzeckiego (1911–1964) o polowaniu na cietrzewie w majątku na dawnych Kresach

Temat miesiąca

Społecznik ze sztucerem

Nasi zieloni bracia wzywają do zakazania łowiectwa rekreacyjnego i powołania myśliwych zawodowych. Spojrzyjmy więc, jak przedstawiają się fakty, bo z nimi polemizować najtrudniej. To, że