fot. Shutterstock

W jakim kalibrze?

To najczęstsze pytanie zadawane przez młodych myśliwych. Gdy padnie podczas spotkania w szerszym gronie, możemy być pewni, że zapoczątkuje dyskusję ożywioną, choć przeważnie jałową. Być może nowe światło na sprawę rzucą wyniki ankiety, którą przeprowadziłem wśród 1300 myśliwych. Sprawdźcie, co odpowiedzieli na pytanie o kalibry broni stojącej w ich szafach.

Hemingway twierdził, że nie ma takiej choroby, której nie dałoby się uleczyć z .30-06. Ze sztucera w tym kalibrze kładł lwy, bawoły i nosorożce. Robert Ruark, autor klasycznej książki „Róg myśliwego”, z broni w .30-06 uczył się strzelać (a lekcji udzielał mu legendarny zawodowy myśliwy Harry Selby). Po wielu latach panowania tego kalibru zdetronizował go w Polsce młodszy konkurent – .308 Winchester. Charakteryzuje się energią umożliwiającą polowanie na każdą zwierzynę występującą w naszych łowiskach. Przy doborze odpowiedniej elaboracji i typu pocisku możemy uznać go niemal za kaliber uniwersalny (choć taki oczywiście nie istnieje). Istotnych różnic w średnicy pocisków nie ma, jednak skrócenie łuski w trzystaósemce (a co za tym idzie zmniejszenie ładunku prochowego) spowodowało z jednej strony zmniejszenie się zasięgu strzału o około 20 procent, z drugiej zaś redukcję odrzutu. O ile przy naszych uwarunkowaniach prawnych kwestia zasięgu nie ma kluczowego znaczenia, to komfort strzelania jest istotny, szczególnie podczas treningów na strzelnicach. Co więcej – właśnie do tego kalibru znajdziemy najwięcej elaboracji. Te kwestie przesądzają o popularności .308 Win.

W grupie trzydziestek (średnica ok. 0,30 cala) nie sposób nie wymienić z chęcią wybieranego przez polskich myśliwych kalibru .300 Winchester Magnum. Choć został zaprojektowany do celów łowieckich, jego zalety szybko dostrzegły również formacje mundurowe. Kaliber zapewnia bardzo dobrą balistykę i energię pocisku na dłuższych dystansach. Doskonale sprawdza się w trakcie polowań na jelenie i dziki, zwłaszcza przy strzałach na blisko 200 metrów. Selekcjonerzy wybierają go również na łowy w czasie rykowiska (kiedy byki – z racji na poziom testosteronu – są szczególnie twarde na strzał). Energia pocisku .300 Win. Mag. znacznie przewyższa .30-06 i .308 Win., dzięki czemu stanowi dla nich doskonałą alternatywę, a przy tym generuje niewiele większy odrzut.

Kalibrem z tej grupy, coraz rzadziej wybieranym przez myśliwych, jest rosyjski klasyk –7,62 × 54R. Można spotkać go jeszcze w oryginalnych Mosinach, kniejówkach Tajga oraz w karabinach samopowtarzalnych SWD/TiGR. Jego balistyka jest zbliżona do balistyki .308 Win., ale na minus trzeba zapisać nieszczęsną kryzę, która nijak nie pasuje do współczesnych sztucerów czterotaktowych, a już na pewno nie do samopowtarzalnych. Największy problem stanowi jednak niewielki wybór amunicji. Pozostaje więc własna elaboracja.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Kynologia

Szukaj zguby

Odszukiwanie zagubionego przedmiotu rozwija w psie kilka bardzo ważnych umiejętności, między innymi: tropienie, aportowanie oraz współpracę z przewodnikiem. Niesie to również dwie dodatkowe korzyści. Po

Broń

Włoski klasyk

Na rynku nie brakuje niskobudżetowych repetierów zarówno z Europy, jak i Stanów Zjednoczonych. Niewiele z nich zasługuje na uwagę, ale wyjątek stanowią z pewnością sztucery

Polowanie i myśliwy

Prezydent z myśliwymi

Polowanie jest wsparciem dla podtrzymania różnorodności biologicznej, rozwoju obszarów wiejskich i znakomitym sposobem działania w dziedzinie ochrony przyrody, a także integralną częścią dziedzictwa kulturowego i

Kynologia

Siad z aportem

Wśród miłośników kynologii łowieckiej co jakiś czas powraca dyskusja na temat oddawania aportu przez psa w pozycji siedzącej. Część myśliwych uważa, że jest to niepotrzebna

Broń

Szóstak przyszłościowy

Tomasz Pilarz uważa, że najlepsza reklama to reklama szeptana. Zadowoleni klienci sprowadzą następnych. W wieluńskim sklepie znajdą największy wybór broni i optyki, a przy tym