fot. Bartosz Marzec

W sieci zła

Fala hejtu przetoczyła się przez Internet po tym, jak antyłowiecki fanpage oskarżył znanego augustowskiego weterynarza, miłośnika koni, hodowcę psów i myśliwego, o zabijanie dla przyjemności zwierząt, w tym gatunków chronionych. Choć wszystkie polowania odbywały się w zgodzie z prawem, posypały się komentarze w rodzaju: „Bandyta i morderca. Na sosnę z nim”.

Jeździ konno – i to łączy go z Piotrem Kraśką. Kocha psy niczym Kinga Rusin. Leczy zwierzęta jak Dorota Sumińska. Tak więc z punktu widzenia naszych zielonych braci powinien być chodzącym ideałem. Niestety ma jeden feler – poluje, a na dodatek nie wstydzi się swojej pasji. Właśnie dlatego w Internecie wylano na niego wiadra pomyj. On jednak postanowił walczyć o swoje dobre imię i powiadomił organy ścigania. Prokurator wszczął właśnie śledztwo w sprawie o zniesławienie.

Leszek Czokajło prowadzi w Augustowie znaną lecznicę zwierząt. Jej nazwa została zaczerpnięta z mitologii greckiej i odwołuje się do Chirona – króla centaurów słynącego z ogromnej wiedzy i biegłości w sztuce lekarskiej. Drzwi do przychodni się nie zamykają – i to nie tylko dlatego, że ludzie cenią profesjonalizm weterynarza. Leszek pamięta każdego ze swoich czworonożnych pacjentów i interesuje się nimi również wtedy, gdy opuszczą jego placówkę. To indywidualne podejście jest łatwo dostrzegalne i zjednuje weterynarzowi powszechną sympatię.

Każdy, kto odwiedził gabinet Leszka w przychodni, nie ma wątpliwości, co jest jego największą pasją. Na ścianach wiszą wieńce, rosochy i parostki, wspaniałe medalowe oręża, a także trofea egzotyczne – medaliony kudu i impali. Wszystkie łowieckie wyprawy Leszek fotografuje, a niektóre z tych zdjęć umieścił na internetowej stronie przychodni w zakładce „Polowania”. Fotografie dokumentowały legalne polowania sprzed lat i współczesne. Wykonano je w Polsce i za granicą, m.in. na Litwie i na Białorusi, w Republice Południowej Afryki, Botswanie i w Tyrolu. Skąd pomysł, by takie zdjęcia udostępnić klientom przychodni weterynaryjnej?

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

Broń na przecherę

Z jakim sztucerem wyruszyć na emocjonujące polowanie na drapieżniki? Rzecz jasna z varmintem, który zapewnia znakomite skupienie nawet na dalekich dystansach. Porównajmy tego rodzaju repetiery

Polowanie i myśliwy

Łowiec i Panna

Venatrix po łacinie znaczy łowczyni. Taki nick wybrała sobie Joanna Głogowska, która na portalu społecznościowym prowadzi fanpage, na którym jeszcze jako stażystka odkrywała łowiectwo. Od

Tradycje i zwyczaje

Rogacz z klasą

Nasi przodkowie przypisywali poszczególne gatunki do kalendarza polowań. Jesień zawłaszczały jelenie, zimę zające, a wiosna należała do głuszca. Dzisiaj szaraki tylko dla wybranych, a wiosenne

Tradycje i zwyczaje

Echa karpackich łowów

Odbywające się tam rykowiska przyciągały najlepszych myśliwych Rzeczypospolitej. Niedźwiedzia, który na sumieniu miał trzech ludzi, ubił w tych rewirach Adam Zamoyski. Skarbnicą łowieckiej historii Karpat

Porady praktyczne

Przeżyć szarżę

To zdarzyło się naprawdę. Konfrontacja z szarżującym odyńcem, do której doszło w rewirze znajdującym się nieopodal Warki, skończyła się dla myśliwego tragicznie. Mężczyzna wykrwawił się,