fot. Bartosz Marzec

Z kamerą i trójlufką

Nikt nie potrafi spojrzeć na zwierzynę w taki sposób, jak myśliwy. On jednocześnie podziwia jelenia czy dzika, ale w głębi serca pragnie na niego zapolować. To dlatego nagrodzone podczas konkursu w RPA zdjęcie wykonane przez Tadeusza Horoszkiewicza mimo upływu lat wciąż przyciąga uwagę i budzi emocje.

Polowali po białej stopie. Leśniczy Tadeusz Jędrysiak wskazał mu miejsce z tyłu miotu, o dwadzieścia kroków od tropu wejściowego watahy. Przez kwadrans nic się nie działo i kiedy już ogarnęła go rezygnacja, posłyszał rumor. Spomiędzy świerków wypadły dwa kraś­ne warchlaki. Szły niemal w linii, z zadartymi chwostami, a ich suknie pięknie kontrastowały ze śnieżnym całunem, który spowijał górnośląski bór. Prowadził je przez chwilę z palcem na spuście. Był to jednak spust migawki. Zabezpieczony dryling stał oparty o drzewo, a zdjęcie, które wtedy zrobił, uważa za swoje najwspanialsze łowieckie trofeum. Przyniosło mu pierwsze miejsce w kategorii „Zwierzyna w ruchu” podczas XVI Międzynarodowego Konkursu Fotograficznego CIC „Łowy z kamerą”, zorganizowanego w RPA w marcu 1994 roku. Jurorzy docenili dynamikę uchwyconej sceny. I rzeczywiście, patrząc na zdjęcie, można odnieść wrażenie, że słyszymy tętent rapet i suchy trzask łamanych gałęzi.

Pod znakiem Huberta

Pasję łowiecką ma we krwi. Nic dziwnego – jego ród wywodzi się z terenów dawnego województwa tarnopolskiego, a więc z Kresów Rzeczypospolitej. A tam, jak mawiał pochodzący z Wileńszczyzny Grzegorz Russak, w pewnych kręgach nie polować po prostu nie wypadało. Ojciec pana Tadeusza, Roman Horoszkiewicz (1892–1962), był z wykształcenia historykiem sztuki i specjalistą od heraldyki, a w łowiectwie urzekała go strona malarska polowania. Rozmaite okoliczności życiowe i historyczne spowodowały jednak, że znaczną część życia spędził nie na uczelni i w muzeach ani nie w polu z dubeltówką, a na froncie, z karabinem i szablą. W Legionach dosłużył się stopnia porucznika. W wojnie z bolszewikami wziął udział już jako kapitan.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Polowanie i myśliwy

Prezydent z myśliwymi

Polowanie jest wsparciem dla podtrzymania różnorodności biologicznej, rozwoju obszarów wiejskich i znakomitym sposobem działania w dziedzinie ochrony przyrody, a także integralną częścią dziedzictwa kulturowego i

Opowiadanie

Wrzosy

Na czas narodowej kwarantanny proponujemy naszym czytelnikom prawdziwą ucztę – klasyczne opowiadanie pióra Zygmunta Świętorzeckiego (1911–1964) o polowaniu na cietrzewie w majątku na dawnych Kresach

Polowanie i myśliwy

Zakładamy pasy

W Polsce jest blisko 10 tysięcy pasów zaporowych, ale istnieje wyraźna dysproporcja między ich łączną długością (2,7 tys. km) a ilością wykładanej tam karmy (zbyt

Polowanie i myśliwy

Święta wojna

Nieuchronnie i bardzo szybko zbliżamy się do prawdziwej konfrontacji. Nastroje są podgrzewanie przez osoby, które nie jedzą mięsa. Pod Sejmem na ostatniej manifestacji zielonych prof.

Polowanie i myśliwy

Odrobina luksusu

Naszej pasji zawdzięcza zdrowie, a my zawdzięczamy mu wyjątkowej urody bola, kulawki i biżuterię, która do łowiectwa przekona najzacieklejsze przeciwniczki naszej pasji. Stanisław Kędzierski jest