fot. Rafał Łapiński

Z karelem na tumaka

Polowanie na kuny należy do najtrudniejszych rodzajów łowów. Świadczy o tym fakt, że niewielu myśliwych ma tego drapieżnika na rozkładzie. Jednocześnie jesteśmy świadomi, że kontrolowanie populacji kun jest konieczne, ponieważ czynią one ogromne spustoszenie pośród zwierzyny drobnej i ptaków śpiewających.

Największe szkody kuny wyrządzają wiosną. Zręczność we wspinaniu się na drzewa umożliwia im dotarcie do każdej dziupli i każdego gniazda. Chętnie żywią się jajami, ale zjadają też pisklęta. Pamiętajmy, że tumak potrafi zniszczyć cały lęg! W łowiskach, gdzie bytują głuszce i cietrzewie, polowanie na kuny jest dozwolone przez cały rok.

Na strychu i na drzewie

W Polsce występują dwa gatunki kun: leśna i domowa. Leśna, czyli tumak, wybiera na swoje schronienie dziuple lub duże gniazda pośród konarów drzew. Kuna domowa – kamionka, zamieszkuje w obrębie gospodarstw ludzkich. Czasami na strychach lub w starych opuszczonych budynkach. Dawno temu opowiadał mi ktoś, że u niego na poddaszu zagnieździła się kamionka i nie wiedział, jak się jej pozbyć. Sąsiad doradził mu, żeby usypał ścieżkę z suszonych śliwek na drewnianych schodach prowadzących ze strychu na podwórko. Kiedy kuna wyjdzie na zewnątrz, niech uszczelni wszystkie dziury i w ten sposób pozbędzie się drapieżnika raz na zawsze. Po pewnym czasie okazało się, że ta metoda zupełnie nie pomogła, a wręcz zaszkodziła. Suszone śliwki zwabiły drugą kunę i od tamtej pory zamieszkały na strychu już dwie.

Tumaki żyją w lasach. Aby na nie zapolować, należy znać bardzo dobrze swój teren i odwiedzać go regularnie o każdej porze roku. Główna ruja u kun przypada na przełomie lipca oraz sierpnia i wtedy najłatwiej je zaobserwować, ponieważ samce wykazują wzmożoną aktywność w poszukiwaniu samic. Czasami całe noce ganiają swoje partnerki po drzewach i ziemi, odbywając w ten sposób swoisty rytuał godowy. Warto zapamiętać te miejsca, by spróbować szczęścia jesienią lub zimą.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Kynologia

Klub weimara

Zarząd Główny PZŁ podjął uchwałę o powołaniu Klubu Wyżłów Weimarskich przy Polskim Związku Łowieckim. Ważną rolę odgrywać będzie współpraca z pokrewnymi organizacjami w kraju i

Temat miesiąca

Złota dziesiątka

W poprzednim sezonie strzeliliśmy blisko 2000 medalowych rogaczy, z czego na pewno 300 kwalifikuje się do złotego medalu. Niestety, nie wszystkie okręgi zdołały przeprowadzić wycenę

Temat miesiąca

Krew na klawiaturze

Ślepa nienawiść prowadzi do eskalacji przemocy. Hejt na myśliwych, którego pełen jest Internet, tworzy atmosferę przyzwolenia m.in. na niszczenie ambon, a co za tym idzie

Polowanie i myśliwy

Adwokat łowiectwa

W swym żywiole jest i na sali sądowej, i w rosyjskiej głuszy, gdy podskakuje tokującego głuszca. Myśliwski klub, który współtworzy w siedleckim pałacu Ogińskich, nawiązuje

Polowanie i myśliwy

Miłość kalibru magnum

Pasje lubią się łączyć. Marta Kostecka nie tylko poluje i jeździ konno, ale także – jako historyk sztuki – zajmuje się zabytkami europejskiej kultury łowieckiej.