fot. commons.wikimedia.org

Z łowisk na front

Ktoś, kto pasję łowiecką łączy ze strzelectwem długodystansowym, jest wymarzonym kandydatem na snajpera. W czasie wojny tacy myśliwi oddali nieocenione usługi, broniąc swych krajów. Nieraz za ich głowy wróg wyznaczał wysokie nagrody, gdyż celnymi strzałami siali panikę wśród atakujących.

Od paru wieków panuje przekonanie, że najlepszymi strzelcami wyborowymi czy snajperami są myśliwi. Wyjaśnijmy od razu, że w niektórych armiach te pojęcia są uważane za równoznaczne, ale snajper to wyższa kwalifikacja strzelca wyborowego. Uważa się (nie bez racji), że realizacja pasji łowieckiej wyrabia wiele ważnych nawyków – uczy cierpliwości, wytrzymałości na trudy i złe warunki atmosferyczne, umiejętności maskowania i oczywiście celnego strzelania.

Kapitan Clifford Shore, brytyjski snajper z czasów II wojny światowej, pisał: „Strzelectwo wyborowe to wielkie polowanie par excellence. Polowanie, gdzie trzeba wykazać się większą zręcznością, przebiegłością i zdać sobie sprawę, że jest to gra niebezpieczna. Gra, w której obiekt ataku może odpowiedzieć z równą siłą”.

Nie tylko Biała Śmierć

Najlepiej, gdy pasję myśliwską łączy się ze strzelectwem długodystansowym. Pasjonat tych dwóch dziedzin to wymarzony kandydat na snajpera. Spośród takich ludzi wybrano Carlosa Hathcocka, najsławniejszego snajpera z czasów wojny wietnamskiej. Do jego największych sukcesów zaliczyć można metodyczne likwidowanie kompanii Wietkongu w dolinie nazywanej przez Amerykanów Elephant Valley. Może to wydawać się niewiarygodne, ale dopiero po pięciu dniach walki Hathcock i jego obserwator John Burke wezwali artylerię, która dokończyła dzieła.

Australijscy myśliwi polujący na kangury po założeniu mundurów stawali się doskonałymi strzelcami wyborowymi. Historia odnotowała wiele wyczynów tych ludzi, ale największą sławę – jeszcze podczas I wojny światowej – zdobył Billy Sing. Przypisuje mu się co najmniej 150 potwierdzonych trafień.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

Belgijska piękność

W opinii wielu myśliwych najlepszą firmą produkującą broń w Belgii stworzył August Lebeau. Nie jest to do końca prawda, ponieważ wśród rusznikarzy w Liège było

Opowiadanie

Zupełnie inne muzeum

Oglądanie ekspozycji może się okazać wspaniałą przygodą – do takiego wniosku doszły dzieci, po powrocie z… No właśnie! Skąd? Jest takie miejsce, które warto odwiedzić,

Broń

Amunicja XXI wieku

Niektórzy eksperci twierdzą, że 6 mm Creedmoor to nabój przyszłości. Z pewnością idealnie nada się na rogacza. Ale lista nowości, na które zwrócą uwagę myśliwi

Kynologia

Dawniej psy były lepsze

W każdym kole łowieckim krążą opowieści o niesamowitych psach myśliwskich sprzed lat. Niektóre z tych historyjek są prawdziwe, a inne nieco podrasowane. Postaram się zatem

Polowanie i myśliwy

Kto chroni dzika

Afrykański pomór świń wciąż rozgrzewa media. W ostatnich tygodniach dziennikarze bombardowali społeczeństwo sensacyjnymi doniesieniami o rzekomej eksterminacji dzików, a ekoterroryści oczerniali myśliwych, próbując wmówić opinii