Z „termosem” wśród zwierząt

W ofertach sklepów myśliwskich znajdziemy obecnie wiele sprzętu optoelektronicznego, pomagającego widzieć w nocy, a wyprodukowanego w Azji. Nie wierząc w zapewnienia o jakości i możliwościach detekcji tych urządzeń, postanowiłem sprawdzić w łowisku jedną z kamer termowizyjnych.

Jeszcze niedawno za sprzęt ułatwiający nocne łowy trzeba było zapłacić kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Obecnie jest on dostępny również dla myśliwych o nie tak głębokich kieszeniach. Sugerując się ceną i danymi technicznymi, do testów wybrałem jedną z kamer termowizyjnych Xeye. W bogatej ofercie producenta można znaleźć sprzęt budżetowy (kosztujący około 4000 zł), który umożliwia wykrycie i rozpoznanie obiektów emitujących ciepło z dystansu 500–600 metrów, jak i dwukrotnie droższy, pozwalający na detekcję do ponad 3000 metrów. I właśnie ten ostatni model wybrałem do testów.

Kamera termowizyjna MTD Xeye E3pro to kompaktowe urządzenie o wymiarach 70 × 70 × 180 mm i masie nieco ponad 400 g, które zmieści się w kieszeni kurtki czy spodni. Zważywszy na cenę urządzenia (wynoszącą niespełna 8500 zł), producent oferuje nam naprawdę dużo. Xeye wyposażony został w obiektyw 35 mm i matrycę VOx w technologii 17 mikrometrów, co znacznie przyśpiesza uruchamianie termowizora. Włączenie zajmuje zaledwie dwie sekundy, jednak jeszcze chwilę trwa pierwsza kalibracja, co niestety może sprawić kłopot, gdy chcemy się czemuś szybko przyjrzeć. Na szczęście urządzenie ma funkcję display off, umożliwiającą włączanie i wyłączanie wyświetlacza bez uruchomiania urządzenia. Warto więc, wchodząc na ambonę lub rozpoczynając nocny podchód, najpierw uruchomić kamerę, poczekać chwilę, aby się skalibrowała, a później korzystać już tylko z funkcji display off, która nie tylko ułatwia obserwację, ale i wydłuża działanie baterii nawet do ośmiu godzin.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Opowiadanie

Moje lisy

Pierwszy lis, jakiego pamiętam, wynosił kury z kurnika. Miałem wtedy pięć, może sześć lat. W zimowy dzień siedzę przy oknie w kuchni i gapię się

Opowiadanie

Zimowe tradycje

Leśniczy rozstawiał po szerokim trakcie. Po obu stronach drogi rozciągały się straszliwie zbite i otulone pierzyną śnieżną młodniki. Czuby choinek uginały się pod ciężarem nawisów

Porady praktyczne

Elektroniczna smycz

Naszemu koledze podczas polowania skradziono psa. Złodzieje mieli pecha – zwierzę miało na sobie obrożę z GPS. Właściciel bez trudu odnalazł stodołę, w której przetrzymywany

Polowanie i myśliwy

Reakcja na strzał

Myśliwi o niezaprzeczalnych umiejętnościach strzeleckich zaobserwowali liczne zachowania trafionych byków niepasujące do podręcznikowych opisów. Przyczyn takiego stanu jest wiele i możemy je podzielić na dwie

Kynologia

Siad z aportem

Wśród miłośników kynologii łowieckiej co jakiś czas powraca dyskusja na temat oddawania aportu przez psa w pozycji siedzącej. Część myśliwych uważa, że jest to niepotrzebna