fot. Shutterstock

Z tundry do Polski

Musimy jak najszybciej podjąć działania prawne mające na celu zmianę listy gatunków łownych i dodanie do niej gęsi tundrowej. Do niedawna uznawano ją niesłusznie za gęś zbożową. Różni się jednak od niej wielkością, ubarwieniem dzioba, a przede wszystkim zasięgiem występowania.

Badania nad pokrewieństwem gęsi zbożowej trwają od ponad 20 lat. W ich wyniku okazało się, że uznawana za jeden gatunek zbożówka to tak naprawdę dwa gatunki: gęś zbożowa i gęś tundrowa. Podział ten wydaje się uzasadniony nie tylko ze względu na badania genetyczne, ale również na morfologię, biologię, ekologię, a także zasięg i rzadkość hybrydyzacji. W związku z tym w sierpniu 2018 r. Komisja Faunistyczna Sekcji Ornitologicznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego zmieniła naszą polską listę ptaków. Decyzja ta ma szczególne znaczenie dla myśliwych, gdyż powinna wpłynąć na kształt listy gatunków łownych i tym samym oddziaływać na gospodarkę łowiecką.

Dziób decyduje

Choć na pierwszy rzut oka zbożówki i gęsi tundrowe są do siebie podobne, to wprawne oko potrafi je szybko odróżnić. Podstawową cechą, na którą należy zwrócić uwagę, jest stopień żółtopomarańczowego zabarwienia na dziobie. Gęsi zbożowe mają go ponad 50 proc., natomiast tundrowe mają zaledwie wąski pasek wokół dzioba tuż za tzw. paznokciem. Drugą cechą ułatwiającą rozpoznanie jest wielkość ptaków. Zbożówki wielkościowo zbliżone są do gęgaw, tundrowym zaś bliżej jest do białoczelnych. Ponadto nowo sklasyfikowany gatunek ma dłuższą i cieńszą szyję. Warto też zwrócić uwagę na kształt głowy i dzioba, który u gęsi zbożowej wydaje się smuklejszy.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Porady praktyczne

Szacowanie z auta

Dzięki corocznej inwentaryzacji możemy poznać trendy zachodzące w populacjach gatunków łownych. Wyniki stanowią podstawę do przygotowania planu odstrzału, ale przede wszystkim do oszacowania wielkości przyrostu

Polowanie i myśliwy

Pasowanie na ekranie

Każdy, kto zapoluje na dzikie bażanty, pozna smak prawdziwych królewskich łowów. Dzięki niewielkiemu wysiłkowi możemy w ciągu kilku sezonów stworzyć w swoim łowisku prawdziwą bażantarnię.

Temat miesiąca

W gabinecie wspomnień

Trofea łowieckie to nie tylko dowód udziału w polowaniu i odniesionego wtedy sukcesu, ale także miernik prawidłowo prowadzonej gospodarki łowieckiej. Dlatego musimy zadbać o ich

Broń

Włoski klasyk

Na rynku nie brakuje niskobudżetowych repetierów zarówno z Europy, jak i Stanów Zjednoczonych. Niewiele z nich zasługuje na uwagę, ale wyjątek stanowią z pewnością sztucery

Kynologia

Na rozstaju dróg

Rozmowa z Markiem Roszkiewiczem, międzynarodowym sędzią kynologicznym prób pracy psów myśliwskich i eksterieru – o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości polskiej kynologii łowieckiej. Wiele wskazuje na