fot. Shutterstock

Złoty rewir

Co zrobić, by dochować się tak kapitalnych łownych rogaczy, jak w obwodzie koła „Nieborów” z Łowicza? Po pierwsze, ograniczyć do minimum odstrzał sarniej młodzieży. Po wtóre, od wczesnej jesieni do później wiosny pamiętać o uzupełnianiu licznych lizawek. Wreszcie – konsekwentnie wzbogacać naturalną bazę żerową.

Sarna jest najliczniej występującym przedstawicielem zwierzyny grubej naszych łowisk. Zajmuje siedliska od depresji Żuław Wiślanych po szczyty Beskidów, Karkonoszy czy Bieszczad. W Tatrach spotykana jest jeszcze na wysokości Morskiego Oka. Występuje w zwartych kompleksach leśnych i na bezleśnych otwartych terenach. Wykorzystuje siedliska bagienne oraz piaszczyste wydmy porośnięte suchym borem sosnowym. Świadczy to o niesamowitej plastyczności gatunku, a w połączeniu z niewielkimi area­łami osobniczymi oraz stosunkowo krótkimi odległościami migracji czyni wdzięczny obiekt gospodarki łowieckiej na poziomie pojedynczych obwodów.

Dwie szkoły selekcji

Poglądy dotyczące modeli gospodarowania populacją sarny są niemal tak samo liczne, jak siedliska, które ona zajmuje. Większość z nich zakłada jednak, że wartość trofealna parostków jest wprost zależna od kondycji osobniczej. Zatem tendencja wzrostowa parametrów mierzalnych parostków utożsamiana jest z poprawą kondycji osobniczej przedstawicieli danej populacji. Różnice pojawiają się jednak w momencie wyboru modelu gospodarowania, który ma prowadzić do postępu hodowlanego.

Wyznawcy teorii selekcji osobniczej (a właściwie brakowania) powołują się na badania wskazujące, że wskaźnik odziedziczalności cech poroża wynosi 30–40 proc. Zwolennicy selekcji populacyjnej argumentują z kolei, że dziedziczność dotyczy jedynie formy poroża, natomiast za jego parametry ilościowe odpowiadają optymalne warunki siedliskowe w połączeniu z właściwą strukturą populacji. Ponadto o wartości genetycznej danego osobnika w równym stopniu decyduje materiał genetyczny przekazany przez rogacza, jak i przez kozę. A oceny prawidłowości odstrzału pod względem selekcji osobniczej dokonujemy tylko w odniesieniu do samców.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

Król rozbrojony

Myśliwy spod Wrocławia zgubił po polowaniu broń. Powinien donieść na siebie i spokojnie czekać na wyrok. Karą może być grzywna, a nawet rok więzienia. Część

Broń

Starcie tytanów

Podobne parametry, zbliżone ceny i jedno odwieczne pytanie – co lepsze: bok Beretty czy Browninga? Odpowiedź pomogą znaleźć utytułowani strzelcy sportowi – Zbigniew Grabałowski i

Polowanie i myśliwy

Białe jak kość

Trofea są nie tylko świadectwem naszych myśliwskich sukcesów, ale także miernikiem prawidłowo prowadzonej gospodarki łowieckiej. Szacunek dla nich świadczy o szacunku dla zwierzyny. Dlatego sprawą

Polowanie i myśliwy

Przechytrzyć przecherę

Sukces podczas polowania na drapieżniki nie zależy od mistrzowskiego opanowania technik wabienia. Wystarczy w miarę wiernie naśladować kniazienie zająca, a do dubeltówki czy drylingu załadować

Kynologia

Mistrz wielkiego pola

Wśród wytrawnych myśliwych powtarza się, że nie ma lepszego wyżła nad pointera. Lepsze są tylko… dwa pointery okładające pole galopem, a gdy jeden staje i