fot. Shutterstock

Zrozumieć człowieka

Współpraca człowieka z psem powinna opierać się na wzajemnym zrozumieniu. Niestety, w praktyce wygląda to tak, że bardzo dobrze rozumiemy nasze oczekiwania wobec psa, ale nie zawsze potrafimy mu to przekazać.

Zacznę od przykładu. Mój stary kolega z Pomorza bardzo lubi polować indywidualnie na kaczki z psem. Pewnego razu wybrał się ze swoją młodą terierką na jej pierwsze tego rodzaju łowy. W starym korycie rzeki strzelił kaczora, po którego suczka chętnie popłynęła i przyniosła go myśliwemu. Kolega był zachwycony, ponieważ nigdy nie uczył jej aportowania. Postanowił więc w ramach treningu rzucić kaczkę z powrotem do wody, by terierka lepiej sobie to zadanie utrwaliła. Niestety drugi raz popłynąć już nie chciała…

Z punktu widzenia terierki było to logiczne: przyniosła kaczkę z rzeki, a pan ją wyrzucił, czyli najwyraźniej jej nie potrzebował. Oczywiście intencje kolegi były inne, czyli doszło tu do niezrozumienia intencji.

Innym przykładem braku komunikacji z psem jest karcenie pupila za „spóźniony” powrót. Na przykład pies pobiegł za sarnami, nie reagując na komendy przywołujące, i wraca dopiero po kilku minutach. Spotyka go za to bura. W psim umyśle nie jest możliwe połączenie tej kary z pogonią za sarnami, ponieważ od tamtego czasu wydarzyło się już kilka rzeczy: sarny dawno uciekły, pies musiał poradzić sobie z odszukaniem drogi powrotnej do punktu wyjścia, a gdy ją w końcu odnalazł i z radością podbiegł do przewodnika, spotkała go za to kara. Jedyny wniosek, jaki może z tego wyciągnąć, jest taki, że za podejście do właściciela można zostać skarconym.

Ciekawe rozmowy

Uczłowieczanie psów staje się od pewnego czasu normą. Dawniej niemal wszystkie czworonogi mieszkały na podwórku i nikomu to nie przeszkadzało. Dzisiaj zajmują coraz wyższe miejsca w rodzinnej hierarchii i dla wielu osób spanie z pupilem w jednej pościeli jest oczywistością, natomiast zepchnięcie go na podłogę do legowiska jest odruchem nieludzkim. Psy często tego nie rozumieją, ale – rzecz jasna – akceptują to chętnie, ponieważ jest to dla nich wygodne.

Jeszcze niedawno dorosły pies dostawał jeden posiłek dziennie i był zdrowy oraz pełen energii. Dzisiaj je śniadanie, obiad i kolację i częściej jeździ do weterynarza niż na polowanie. Nadawanie psom ludzkich imion również nie należy do rzadkości. Sam znam wyżła Franka, jamniki Rysia i Bogdana oraz terierkę Zosię. Staje się to pewną normą, a za ludzkimi imionami idzie zmiana naszego spojrzenia na te – odważmy się powiedzieć to głośno – zwierzęta!

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Polowanie i myśliwy

Kto chroni dzika

Afrykański pomór świń wciąż rozgrzewa media. W ostatnich tygodniach dziennikarze bombardowali społeczeństwo sensacyjnymi doniesieniami o rzekomej eksterminacji dzików, a ekoterroryści oczerniali myśliwych, próbując wmówić opinii

Tradycje i zwyczaje

Rogacz z klasą

Nasi przodkowie przypisywali poszczególne gatunki do kalendarza polowań. Jesień zawłaszczały jelenie, zimę zające, a wiosna należała do głuszca. Dzisiaj szaraki tylko dla wybranych, a wiosenne

Tradycje i zwyczaje

Książęce łowy

Na obrazie „Polowanie w Antoninach” uwiecznił go Wojciech Kossak. Książę Zdzisław Lubomirski (1865–1943) był nie tylko znakomitym i prawym myśliwym oraz postacią niezwykle szanowaną w

Broń

Polowanie z termowizją

Minął rok, zainteresowanie rośnie, ceny spadają. Najnowsze modele czołowych celowników termowizyjnych są dziś o połowę tańsze, a przy tym ich parametry techniczne i możliwości rosną.

Polowanie i myśliwy

Przeciw wilkom

Samuel Childers to pastor, który w Afryce Wschodniej od ponad 20 lat ratuje dzieci z rąk rebeliantów tworzących fanatyczną organizację zwaną Armią Bożego Oporu. W